Jak się obronić przed agresją hybrydową?

Polska nie radzi sobie w przeciwdziałaniu agresji hybrydowej, prowadzonej przez Federację Rosyjską.


18-06-2024


>> Nie masz czasu czytać? Wysłuchaj nagrania ! <<


Spis treści:
I. Punkt wyjścia
II. Katalog działań
III. Narzędzia realizacji polityki bezpieczeństwa, będące w dyspozycji władz RP
– polityczne/dyplomatyczne
– policyjne/służb specjalnych
– wojskowe
– inne (nietypowe)
IV. Zero tolerancji
V. Podsumowanie
VI. Materiały


Kolejne akty przemocy, tak wobec polskich obywateli jak i terytorium, stają się coraz bardziej niebezpieczne. Tymczasem nasz establishment popada w chocholi taniec wzajemnych oskarżeń, pogłębiając spór polityczny i podziały społeczne. To droga ku zatraceniu.

Uważam podejmowane obecnie działania za niewystarczające wobec skali problemu. Mają charakter reaktywny, są mało dynamiczne, spóźnione, nie prowadzą do przejęcia kontroli nad sytuacją, oddają inicjatywę w ręce obcych służb.

Agresor pozostaje bezkarny, coraz śmielszy, wobec czego ponosimy coraz większe koszty, związane zarówno z kolejnymi atakami, jak i podejmowanymi działaniami prewencyjnymi (inwestycje w fortyfikacje, utrzymywanie stałej obecności wojskowej na granicy etc.). Żadne z nich nie działa w sposób odstraszający, przeciwnie, często pokazuje naszą słabość i podatność na destabilizację, co zachęca napastników do kontynuacji agresji.

To z kolei negatywnie przekłada się na nasz potencjał militarny, gospodarczy i przemysłowy, uniemożliwia swobodny rozwój, rozbija ład społeczny, a w dłuższej perspektywie – prowadzić może do otwartego konfliktu zbrojnego, w czasie, miejscu i na warunkach wybranych przez agresora. Więcej o tym pisałem w artykule, pt.„Kontratak hybrydowy” (publikacja 03.06.2024), a w niniejszej publikacji chciałbym rozwinąć wątek naszej strategii obrony wobec agresji hybrydowej.

Przekonany jestem, że tylko silna, zdecydowana reakcja Rzeczypospolitej może przerwać tę spiralę eskalacji, oraz uchronić ją przed pełnowymiarową wojną. Najskuteczniejszą strategią postępowania w tym przypadku, jest według mnie tzw. „deeskalacja poprzez eskalację”, do czego postaram się przekonać w dalszej części tekstu.

Niniejszy artykuł jest próbą omówienia tematu, ma stanowić element debaty oraz zapoznać możliwie szerokie audytorium z konceptem aktywnej odpowiedzi na agresję hybrydową.

I. Punkt wyjścia

Opisując zagadnienie chciałbym zacząć od usystematyzowania wiedzy na temat aktualnego środowiska bezpieczeństwa, czyli mówiąc inaczej, określić klarowny punkt wyjścia, który posłuży za podstawę do dalszych rozważań. Istotę problemu da się zawrzeć w trzech punktach.

1. Federacja Rosyjska prowadzi wojnę hybrydową wymierzoną w Rzeczpospolitą Polską oraz inne państwa Europy, w tym szczególnie te położone na tzw. wschodniej flance/froncie. Działa zarówno bezpośrednio, jak i za pośrednictwem zależnej od niej Białorusi. Mimo celowo wywoływanych wątpliwości prawnych i poruszania się na przekór tradycyjnym definicjom, należy przyjąć, że mamy do czynienia z „wojną” w jej szerokim znaczeniu, to jest zestawem zorganizowanych działań stosujących siłę (przemoc) w relacjach pomiędzy państwami.

Mówiąc najprościej, Federacja Rosyjska angażując cały potencjał państwa, stosuje metody i środki niewojskowe, które przyjmują formę działań o charakterze politycznym, dyplomatycznym, ekonomicznym, prawnym, informacyjno-psychologicznym, informacyjno-technicznym, humanitarnym, a nawet ingerując w sferę duchową (definicja za M. Wojnowski, str. 30, PBW Nr 26 (14) 2022).

Powyższym działaniom towarzyszy wsparcie sił zbrojnych, najczęściej wprowadzane jako kolejny etap ataku. Jednak nawet wtedy, agresja ta odbywa się poniżej progu wojny, dlatego określa się ją mianem tzw. agresji podprogowej, na którą składają się działania wojenne, których rozmach i skala są celowo ograniczane i utrzymywane przez agresora na poziomie poniżej dającego się w miarę jednoznacznie zidentyfikować progu regularnej, otwartej wojny (definicja za gen. bryg. S. Koziej).

Ich charakter albo nie wyczerpuje prawnych definicji „agresji”, albo przeciwnie, wyczerpuje, jednak jest prowadzony przez podmioty trzecie, nieposiadające bezpośredniej, jawnej afiliacji z agresorem, w założeniach uniemożliwiając przypisanie sprawstwa kierowniczego (odpowiedzialności), a co za tym idzie, utrudniając reakcję w ramach wszelkich międzynarodowych organizacji bezpieczeństwa.

2. Bezpośrednim celem Kremla jest doprowadzenie do destabilizacji wewnętrznej, wyrządzenia szkód porażających potencjał gospodarczy, przemysłowy i militarny atakowanego państwa. W szerszej perspektywie, chodzi też o przerwanie pomocy przekazywanej walczącej Ukrainie, rozbicie jedności kolektywnego Zachodu oraz podkopanie gwarancji sojuszniczych w strukturach Sojuszu Północnoatlantyckiego i współpracy w ramach Unii Europejskiej.

Wkalkulowanym skutkiem jest, z jednej strony, spowodowanie ofiar śmiertelnych wśród obywateli państw będących obiektem operacji, a z drugiej, doprowadzenie do przejęcia władzy lub zyskania na znaczeniu agentury, która zrealizuje podane wyżej cele na drodze politycznej.

Z punktu widzenia Kremla, są to działania na konkretnych, tzw. liniach wysiłku – politycznej, militarnej, ekonomicznej, społecznej, informacyjnej oraz infrastrukturalnej (PMESII), konieczne do wygrania prowadzonej przez Rosję wojny z Ukrainą, stanowią immanentny element strategii. Według płk rez. dr Ireneusza Kuleszy, Kreml szczególnie mocno skupiony jest na liniach wysiłku – informacyjnej i społecznej, co obserwować można w przypadku tzw. kryzysu migracyjnego.

3. Efektem powyższych operacji, ma być doprowadzenie do utworzenia nowego ładu geopolitycznego, w którym państwa Europy Środkowej i Wschodniej stałyby się strefą buforową pomiędzy Wschodem a Zachodem.

Państwa te, pozbawione ochrony cofniętego na linię Łaby NATO, z armiami o zredukowanym potencjale ofensywnym, byłyby odarte z realnych zdolności do odparcia rosyjskiej agresji zbrojnej, która mogłaby interweniować, ilekroć ich działania stałyby w sprzeczności z interesami Kremla.

Multipolarny porządek, jak określają go sami Rosjanie, ma przywrócić koncert mocarstw, odrzucając wypracowane w XX wieku normy prawa międzynarodowego, oraz hegemonię Stanów Zjednoczonych Ameryki (szerzej Zachodu) jako ich gwaranta.

Wydarzenia na polsko-białoruskiej granicy oraz wojna z Ukrainą są częścią tego konfliktu, pamiętajmy jednak, że poza tymi dwoma elementami, większość działań hybrydowych prowadzona jest w głębi naszego terytorium, bądź bezpośrednio wobec naszej populacji.

II. Katalog działań

Opracowanie kompleksowej strategii postępowania wymaga dokonania choćby podstawowego przeglądu narzędzi będących w dyspozycji państwa polskiego. Co tak naprawdę możemy zrobić? Jak się bronić? Jak postępować? Nie chodzi przecież tylko o granicę, ale też cały obszar państwa polskiego oraz polskie społeczeństwo. Tak wielopoziomowe działanie, wymaga równie rozbudowanego podejścia, działania na wszystkich poziomach aktywności państwowej i to w sposób zsynchronizowany.

Temat ten, ze zrozumiałych względów, należy do wyjątkowo delikatnych. Może stać się przedmiotem dezinformacji, posłużyć szerzeniu propagandy przez rosyjską agenturę starającą się budować stronnictwo tzw. „pacyfistów”, wywoływać strach lub posłużyć jako alibi potwierdzające słuszność oficjalnej rosyjskiej narracji. Nie wspominając nawet o politycznych reperkusjach, które mogłyby się pojawić gdyby roztrząsany był publicznie przez urzędników państwowych lub polityków aktualnie rządzących partii politycznych.

To między innym z tego powodu nie zdecydowałem się na napisanie niniejszej publikacji przed zakończeniem czerwcowych wyborów do Parlamentu Europejskiego. Niemniej, uważam że należy przełamać tabu, po to by doprowadzić do zmiany sposobu myślenia tak w społeczeństwie, jak i przede wszystkim decydentów.

*

Przedstawiona poniżej lista stanowi otwarty katalog (na pewno wart uzupełnienia), możliwy do zastosowania zależnie od przyjętej strategii, całego szeregu uwarunkowań: geopolitycznych, politycznych, prawnych, ustrojowych, oraz rzeczywistego rozwoju wydarzeń. Dostępne państwu polskiemu działania, podzieliłem na cztery kategorie: dyplomatyczne/polityczne, policyjne/służb specjalnych, wojskowe oraz inne (nietypowe).

Część z wymienionych była lub jest stosowana, obowiązuje w pełnym lub częściowym zakresie, nawet jeśli informacja na ich temat nie jest przekazywana opinii publicznej. Inne, wymagać będą przygotowania logistycznego i materiałowego, albo zmian w obowiązującym prawie, a wszystkie – decyzji politycznej. Co ważne, działania te nie mogą się ograniczać jedynie do granicy. Przeciwnie, powinny zakładać operowanie na terenie przeciwnika, oraz w dowolnym innym punkcie globu.

W pełni zgadzam się w tym miejscu z ppłk rez. Maciejem Korowajem, który postuluje utworzenie Polskiego Kontyngentu Wojskowego „Planeta Ziemia” (PKW „Z”), który:


„<…> pozwoli skierować zasoby wywiadu oraz Sił Specjalnych, by mogły realizować działania: operacyjno – rozpoznawcze, analityczno – informacyjne oraz specjalne (kinetyczne) na dowolnym globalnym zagrożeniu zdefiniowanym przez nasze państwo i to już w obecnie obowiązującym ustawodawstwie.”

Należy pamiętać, że każda akcja powoduje reakcję, stąd w planowaniu należy przygotować się także na poniesienie określonych kosztów. Do decydentów należy ocena, które działanie jest opłacalne, a które nie.

Zastrzeżenie:

Celem opisanych poniżej działań jest wyłącznie doprowadzenie do deeskalacji, powstrzymania agresji hybrydowej prowadzonej przez Federację Rosyjską oraz Białoruś na terytorium Rzeczypospolitej, ochrona życia i zdrowia obywateli, ochrona infrastruktury krytycznej kraju oraz porządku konstytucyjnego.


III. Narzędzia realizacji polityki bezpieczeństwa, będące w dyspozycji władz RP.


1. Dyplomatyczne/Polityczne

Skierowane wobec Białorusi (lub także Federacji Rosyjskiej)

  • wezwanie do przestrzegania prawa międzynarodowego,
  • wydalenie ambasadora,
  • nałożenie sankcji (np. na określone osoby, przedsiębiorstwa, statki)
  • wezwanie polskich obywateli do opuszczenia terytorium agresora,
  • zamknięcie granic – przejść granicznych, tak dla towarów jak i osób, ruchu kolejowego,
  • wezwanie do zaprzestania agresji według definicji Konwencji o określeniu napaści z 1933 roku, artykuł II, pkt 5 (obowiązująca),
  • wystosowanie ultimatum w sprawie unormowania sytuacji na granicy ze strony Białorusi, z zastrzeżeniem podjęcia jednostronnych czynności zmierzających do zabezpieczenia terytorium państwa, po bezskutecznym upływie terminu,
  • formalne uznanie Republiki Białoruś/Federacji Rosyjskiej za państwo agresora, zerwanie/zawieszenie stosunków dyplomatycznych.

Poparcie użyczone bandom uzbrojonym, które, zorganizowawszy się na jego terytorium, dokonają najazdu na terytorium innego Państwa jak również odmowa, pomimo żądania państwa najechanego, poczynienia na swym własnym terytorium, wszystkich, będących w jego mocy zarządzeń, w celu pozbawienia powyższych band wszelkiej pomocy lub opieki.”

Międzynarodowe:

  • przeprowadzenie kampanii informacyjnej mającej uświadomić społeczeństwom i elitom Zachodu skalę zagrożenia i istotę problemu (agresji hybrydowej)
  • budowa mechanizmów/wzorów postępowania w organizacjach międzynarodowych w zakresie wspólnej, symetrycznej odpowiedzi na działania hybrydowe i uznania ich za agresję (przekonanie państw wschodniej flanki do przyjęcia tej samej definicji/katalogu działań),
  • dążenie do ustanowienia międzynarodowej blokady gospodarczej, finansowej i politycznej Białorusi,
  • zawarcie z Ukrainą porozumienia o bezpieczeństwie przestrzeni powietrznej (ochrona terytorium Polski poprzez możliwość zestrzelenia pocisków/dronów nad terytorium Ukrainy),
  • wypowiedzenie konwencji ottawskiej o niestosowaniu min przeciwpiechotnych,
  • wystąpienie do sojuszników – zarówno w formatach organizacji międzynarodowych jak i kontaktach bilateralnych, o solidarność, wzmocnienie obecności policyjnej/wojskowej na granicy z Białorusią/Federacją Rosyjską,
  • wystąpienie na forum Rady Unii Europejskiej, w ramach reagowania kryzysowego instrumentu IPCR (art. 222 TFUE), lub Klauzuli Wzajemnej Obrony (art. 42 pkt 7 TUE)
  • wystąpienie w trybie art. 4 na forum Sojuszu Pólnocnoatlantyckiego w sprawie agresji hybrydowej prowadzonej na terytorium Rzeczypospolitej,
  • wystąpienie na forum ogólnym ONZ, a także wniesienie sprawy pod obrady Rady Bezpieczeństwa.

Rada Bezpieczeństwa może dozwolić na działania zbrojne w celu utrzymania albo przywrócenia międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa (art. 39 – 42). Państwo napadnięte odpierając napaść powinno bezzwłocznie powiadomić o tym Radę (art. 51).

2. Policyjne/Służb specjalnych

  • sprowadzenie przeszkolonych w tłumieniu zamieszek oddziałów prewencji do zabezpieczenia granicy,
  • prowadzenie działań z zakresu kontroli tłumu, przemieszczenie sprzętu: polewaczek, emiterów dźwięku,
  • wprowadzenie do użytku: gazu łzawiącego, broni gładkolufowej, granatów hukowych, dymnych, paralizatorów,
  • wprowadzenie patrolów z psami, wzmocnienie istniejącego składu osobowego,
  • wyłapywanie prowodyrów podczas zamieszek, aresztowanie, osądzanie wg przepisu art. 130 KK,
  • podjęcie aktywnych działań wobec dezinformacji oraz agentów wpływu: zdelegalizowanie ośrodków generujących treści zbieżne z rosyjską dezinformacją, zatrzymanie osób szerzących dezinformacje na podstawie noweli Kodeksu Karnego z 2023 roku
  • rozbicie/zatrzymanie/wydalenie ujawnionych siatek szpiegowskich,
  • kontrola/zatrzymanie statków w obszarze wyłącznej strefy ekonomicznej (np. art. 17 i 19 ustawy o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej, oraz art. 14 ustawy o Straży Granicznej),
  • prowadzenie działań wywiadowczych w celu pozyskania materiału dowodowego, pozwalającego na przypisanie sprawstwa kierowniczego państwa-agresora,
  • werbunek funkcjonariuszy państwa napastniczego, lub jeśli nadarzy się okazja, zatrzymanie ich z powodu popełnionych przestępstw lub zbrodni.

3. Wojskowe

  • przebudowa/dostosowanie istniejących zapór, budowa nowych, w tym fortyfikacji,
  • ustanowienie zamkniętej strefy bezpieczeństwa, w tym strefy zakazu lotów (także na granicy z Królewcem),
  • przeprowadzenie manewrów morskich, które przy współudziale sojuszników doprowadziłyby do czasowego wyłączenia/utrudnienia żeglugi na wybranym obszarze (np. w koordynacji ze Szwecją, Litwa, Łotwą),
  • zmiana charakteru misji na granicy (szkolna/bojowa/stabilizacyjna), poszerzenie jej o obwód królewiecki,
  • dyslokacja ofensywnych związków taktycznych w rejon działań w trybie bojowym (siły pancerne, artyleria lufowa i rakietowa, osłona przeciwlotnicza, rozpoznanie radarowe),
  • przeprowadzenie ćwiczeń wojskowych zgrywających odziały w rejonie odpowiedzialności, do zadań ofensywnych,
  • przygotowanie mieszkańców rejonu działań do ewakuacji,
  • zastosowanie dronów rozpoznawczych, rozpoznawczo-uderzeniowych oraz śmigłowców,
  • wprowadzenie środków WRE i przeciwlotniczych bardzo krótkiego i krótkiego zasięgu,
  • minowanie określonej przestrzeni (w połączeniu z działaniami informacyjnymi),
  • operowanie grup rozpoznawczych (także na terenie przeciwnika),
  • operowanie grup specjalnych celem fizycznej eliminacji zagrożenia (np. wrogich grup zbrojnych, rozpoznawczych, sabotażowych),
  • fizyczne przejęcie kontroli nad całym pasem granicznym i ustanowienie strefy buforowej (także na terenie przeciwnika), poprzez uniemożliwienie zbliżenia się do granicy środkami nieśmiercionośnymi/śmiercionośnymi,
  • w razie eskalacji dokonanej przez agresora, np. bezpośredniego ostrzelania polskiego terytorium lub żołnierzy, naruszenia terytorium lub przestrzeni powietrznej, natychmiastowa, symetryczna odpowiedź kinetyczna (np. ogień zwrotny, ostrzelanie/zestrzelenie obiektu w przestrzeni powietrznej, źródła ostrzału ze strony przeciwnika itp.), w połączeniu z natychmiastowymi działaniami dyplomatycznymi i informacyjnymi na forum międzynarodowym i mobilizacją sił w oparciu o wcześniej przygotowane plany i przeprowadzone szkolenia/manewry,
  • dyslokacja polskiego komponentu wojskowego na terytorium Ukrainy do działań tyłowych/szkoleniowych/stabilizacyjnych lub inny krok podnoszących poziom bezpośredniego wsparcia, który w sposób formalny stanowić będzie przekroczenie kolejnego ograniczenia, ale nie doprowadzi do bezpośrednich starć z agresorem (udziału w wojnie),
  • powołanie PKW „Z”, do prowadzenia operacji specjalnych w dowolnym punkcie globu.

4. Inne działania

  • prowadzenie operacji psychologicznych wobec przeciwnika, np. oferowanie azylu politycznego dla białoruskich i rosyjskich dezerterów i ich rodzin (marchewka), lub ostrzeganie o konsekwencjach związanych z naruszaniem prawa i atakiem na RP (kij),
  • wpływanie na reakcję społeczną u przeciwnika, wg potrzeb: kreowanie poczucia zagrożenia (np. poprzez odwrócenia zagrożenia migracyjnego lub wojennego), lub jego redukowanie,
  • przejęcie kontroli, włamanie na telefony komórkowe funkcjonariuszy i żołnierzy przeciwnika, emitowanie treści ostrzegawczych, mapowanie, nasłuch szumu informacyjnego, dezinformacja,
  • zakłócanie sieci telekomunikacyjnych, połączeń radiowych, sygnału GPS,
  • ataki cybernetyczne na sieć teleinformatyczną: bankową, kolejową, telekomunikacyjną etc.
  • sabotaż sieci energetycznej, trakcji kolejowej, obiektów infrastruktury krytycznej (fizyczne uszkodzenie),
  • zakłócanie odczytów radarowych, np. poprzez uwolnienie dużej ilości obiektów latających nad terytorium przeciwnika (balony, lampiony, latawce itp.),
  • regularne powtarzanie zadymiania pasa granicznego (np. gazem łzawiącym) poprzez zastosowanie dmuchaw przemysłowych (w razie braku korzystnego kierunku wiatru),
  • emitowanie fal dźwiękowych (systemy LRAD),
  • użycie nieoznakowanych dronów do: zrzucania ładunków dymnych, gazu łzawiącego, ulotek itp. na terenie przeciwnika,
  • przygotowanie grup sabotażowych opartych o obywateli państw agresorów,
  • sabotowanie infrastruktury morskiej oraz statków cywilnej floty handlowej (także z dala od własnego terytorium),
  • fizyczne eliminowanie osób szczególnie niebezpiecznych.

IV. Zero tolerancji

Z podanej wyżej listy, można ułożyć skalowalną strategię zmierzającą od działań politycznych, prewencyjnych i reaktywnych, do działań aktywnych, wojskowych i specjalnych, wychodzących poza dotychczasowy schemat. Celem ma być nałożenie kosztów na państwo agresora, w sposób który uczyni jego dalszą agresję nieopłacalną, oraz doprowadzenie zdefiniowania prowadzonej przez niego „wojny hybrydowej”, jako aktu agresji na suwerenne państwo, dające mu prawo do samoobrony.

Nie jest moim zamierzeniem ułożenie konkretnego planu, czego z oczywistych przyczyn nie mogę zrobić, nie dysponuję bowiem zastrzeżoną wiedzą jaką mają nasze służby, wojsko czy decydenci. Mimo to, mogę pokusić się o nakreślenie jego ram.

Za konieczne uważam przyjęcie zasady „zero tolerancji”, tj. natychmiastowego reagowania na wszelkie incydenty w sposób symetryczny, lub celowo nadmiarowy. Takie postępowanie zmienić narzucone zasady gry, doprowadzić do przesilenia, a ostatecznie rozładowania napięcia i unormowania sytuacji na akceptowalnym poziomie.

Jak w rzeczywistości mogłaby wyglądać taka strategia postępowania? Podzielę się kilkoma refleksjami, z którymi oczywiście nie trzeba się zgadzać, ale warto się nad nimi zastanowić.

W mojej prywatnej opinii, Polska powinna niezwłocznie przejść do aktywnych działań z obszaru PMESII (politycznego, wojskowego, ekonomicznego, społecznego, informacyjnego i infrastrukturalnego) wobec napastnika/napastników. Z początku, wyjść można z niższego pułapu eskalacji (np. przeprowadzenia ataku cybernetycznego) po to, by wystawić rachunek za poprzednie incydenty. W miarę upływu czasu, skala prowadzonych nieustannie operacji „ofensywnych” powinna miarowo rosnąć, niezależnie od działań w pozostałym zakresie, w tym szczególnie tych mających miejsce na własnym terytorium.

Natomiast po wystąpieniu dowolnego, nowego incydentu, kolejnego aktu agresji, np. zniszczeniu polskiej infrastruktury krytycznej lub sabotażu zakładu zbrojeniowego, albo śmierci kolejnych polskich funkcjonariuszy na granicy, Warszawa musi zareagować całym potencjałem państwa, biorąc za cel Białoruś, jako najsłabszy element w rosyjskiej projekcji siły.

Pierwsze kroki stanowiłyby działania zabezpieczające prowadzone przez służby i wojsko, jednakże równie ważne byłoby natychmiastowe przejęcie inicjatywy informacyjnej, tak wobec własnego społeczeństwa jak i opinii międzynarodowej. Polscy obywatele, a także sami żołnierze i funkcjonariusze muszą poczuć wsparcie i determinację aparatu państwowego. Muszą wiedzieć co się dzieje i rozumieć, że konieczna jest ostra reakcja, w którą wpiszą się działania prowadzone jawnie. To ustabilizuje nastroje i skonsoliduje solidarność społeczną (tzw. efekt flagi).

W kolejnym etapie, konieczne byłoby postawienie sprawy na forum organizacji międzynarodowych, oraz w kontaktach bilateralnych z sojusznikami. Formowanie wspólnej odpowiedzi przy zastrzeżeniu prawa do podjęcia indywidualnych działań, ma zapewnić nam legitymację do podjęcia aktywnej obrony oraz swobodę decyzyjną. Nie możemy bowiem dać się ustawić w roli agresora, od początku podnosząc prawo do samoobrony (art. 51. Karty NZ), poruszając także zarzut z „poparcia użyczonego bandom uzbrojonym” (Art II konwencji o określeniu napaści, podpisanej w Londynie dni 3 lipca 1933 r.).

Polska powinna wykazać własną inicjatywę po to, by stworzyć precedens reakcji na agresję hybrydową, szczególnie wobec państw frontowych (tj. wschodniej flanki). Zademonstrowanie niezależności decyzyjnej miałoby efekt odstraszający szczególnie wtedy, gdy najważniejsi sojusznicy zachowują powściągliwość. Jeśli działamy niezależnie, łamiemy schemat powodując niepewność agresora. To ważne, ponieważ każdy gest polityczny, każda decyzja i ruch wojsk stanowi istotną sygnalizację, nie tylko dla agresora, ale także państw sojuszniczych, w tym tych położonych w bezpośrednim sąsiedztwie, które będą musiały dostosować się do naszej polityki.

Warszawa może nadać kierunek reakcji sojuszniczej, zmuszając tych bardziej opornych do działania poprzez groźbę dalszej eskalacji, a więc obawy, że w sposób niekontrolowany dojdzie do wybuchu otwartego konfliktu zbrojnego, w który zostaną zaangażowane. To sposób na obciążenie ich proporcjonalną odpowiedzialnością za bezpieczeństwo wschodniej flanki, która ponosi wszystkie koszty ochrony wschodniej granicy Unii Europejskiej, ale nie otrzymuje wystarczającego wsparcia. Dotychczasowa praktyka pokazuje, że jest to wysoce skuteczna taktyka, która w przypadku pomocy Ukrainie doprowadziła do złamania wielu tzw. czerwonych linii. W tym kontekście, szczególnie istotne byłoby realizowanie pełnego zakresu aktywnych operacji na terenie przeciwnika.

Tymczasem strategia zmierzająca do przesilenia, wymaga wykonania szeregu pokazowych działań wojskowych, nie tylko po to by wysłać komunikat strategiczny, ale także by zapewnić sobie swobodę do dalszej konfrontacji. W tym zakresie znalazłoby się na pewno aktywowanie jednostek WP do utworzenia związku taktycznego, który natychmiast zacznie przemieszczać się w rejon ześrodkowania, w pobliżu granicy z Białorusią (na 20-30 km od niej). Podobne działania można prowadzić na morzu, z uwzględnieniem rzeczywistych zdolności Marynarki Wojennej RP i konieczności zaangażowania marynarek państw sąsiednich.

Dodatkowe wyizolowanie obszaru przygranicznego, nasycenie osłoną przeciwlotniczą (głównie z myślą o śmigłowcach i dronach), środkami WRE oraz poproszenie mieszkańców o przygotowanie do ewentualnej ewakuacji, miałoby bardzo duży ciężar gatunkowy, którego nie dałoby się zignorować. Zapewniłoby też polskim władzom możliwość poszerzenia aktywnych działań osłonowych. Przygotowało wojsko do odparcia ewentualnego ataku, lub szybkiego przejścia do realizacji wyznaczonych zadań. Trzeba bowiem pamiętać, że duże zgrupowania jednostek wymagają czasu na uformowanie, przemieszczenie i zgranie, czego nie zdążą zrobić jeśli nie zaczną przygotowań z odpowiednim wyprzedzeniem.

Dalszy etap to przede wszystkim wywarcie maksymalnej presji na Białoruś. Jej odcięcie (tranzyt) spowoduje natychmiastowe koszty gospodarcze i społeczne, mogące zmusić Mińsk do deeskalacji. W razie gdyby to nie poskutkowało, można dokonać kolejnych demonstracyjnych gestów: ewakuowania polskiej ambasady, wydalenia białoruskiego ambasadora i wreszcie postawienia ultimatum ws. unormowania sytuacji na granicy, z zastrzeżeniem podjęcia jednostronnych działań obronnych. Awersja Łukaszenki do wzięcia udziału w bezpośredniej konfrontacji zbrojnej może zadziałać na naszą korzyść, jednakże tylko jeśli gotowi będziemy do faktycznego zrealizowania ostrzeżenia. Tak ostra reakcja wobec Białorusi będzie też mniej kontrowersyjna dla sojuszników niż wykonanie tych samych czynności wobec Rosji, dla której terytorium białoruskie stanowi strefę buforową.

Dopiero tego rodzaju mobilizacja, razem z działaniami informacyjnymi i politycznymi, zapewni nam rzeczywistą szansę na przejęcie inicjatywy. Sam fakt zmuszenia armii białoruskiej do wykonania symetrycznej dyslokacji na granicy natychmiast zakończy tzw. „kryzys migracyjny”. Trudno sobie wyobrazić aby chaotyczne grupy migrantów utrudniały pracę jednostkom wojskowym. Natomiast efektem ubocznym, będzie natychmiastowe zaangażowanie Federacji Rosyjskiej we wzmocnienie relatywnie nielicznych sił białoruskich (cały potencjał wszystkich rodzajów wojsk szacowany jest na ok. 50 tys. ludzi), co powinno przy okazji osłabić jej zaangażowanie na Ukrainie.

Przy właściwym rozegraniu kart, Warszawie uda się poszerzyć obszar tego, co zachodnie stolice uważają za dopuszczalne w konfrontacji z Rosją, a więc wzmocnić siłę odstraszania Zachodu i de facto uchronić przed perspektywą wybuchu kolejnej, poprzedzonej agresją podprogową, rosyjskiej wojny napastniczej w perspektywie kilku następnych lat. Dotychczas, Stanom Zjednoczonym Ameryki czy Wielkiej Brytanii zależało na deeskalacji, przy jednoczesnym wzmocnieniu obecności wojskowej na wschodniej flance.

Pojawienie się nowych sił sojuszniczych na granicy zwiąże Rosję na Białorusi, a także utrudni ewentualną agresywną eskalację w stosunku do państw bałtyckich, posiadających mniejszy od polskiego potencjał militarny. Nastąpi sytuacja odwrotna do tej, którą Kreml starał się wywołać na jesieni 2021 roku przygotowując grunt do ataku na Ukrainę i odcięcia jej od zachodniego (w tym polskiego) wsparcia. Aktywna postawa Polski, zabezpieczonej dodatkowymi oddziałami sojuszniczymi zawęzi pole manewru Moskwy i poprawi strategicznie położenie Ukrainy. Atak na jej zachodnią część, lub ponowny „marsz” na Kijów okaże się dla Rosjan albo niemożliwy, albo skrajnie ryzykowny.

V. Podsumowanie

Na koniec, chciałbym zastrzec, że aby opisana strategia osiągnęła sukces, należy dopuścić możliwość zaistnienia ograniczonych starć zbrojnych na granicy, pomiędzy oddziałami polskimi i białoruskimi.

Byłby to ostatni, najwyższy etap eskalacji działań. Jego odrzucenie wiązałoby nam ręce i osłabiało demonstrację siły. Nie możemy się cofnąć, gdy przeciwnik będzie chciał sprawdzić naszą determinację, inaczej cała praca pójdzie na marne.

W tym miejscu chcę podkreślić, że tego typu krótkotrwałe wymiany ognia, nawet między państwami posiadającymi broń jądrową (przykłady: Indie vs Pakistan oraz Indie vs Chiny), nie muszą doprowadzić do pełnoskalowej wojny, a nawet co do zasady, wyraźnie wpływają na ostudzenie zapału do dalszej konfrontacji.

Ponad to, ani Republika Białoruś ani Federacja Rosyjska nie posiadają sił wystarczających do wzięcia udziału w kolejnym obok ukraińskiego, tak angażującym konflikcie zbrojnym. Stąd zresztą, przyjęta przez te kraje forma realizacji celów, czyli omawiana wojna hybrydowa. To dla Polski bardzo korzystna okoliczność, dająca znaczną swobodę działania.

Z drugiej strony, z duża dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że ryzyko pełnowymiarowego konfliktu między Polską a Federacją Rosyjską, lub szerzej Sojuszem Północnoatlantyckim, rosnąć będzie wykładniczo razem z korzystnym dla Kremla zakończeniem lub zawieszeniem konfliktu z Ukrainą. Stąd, mając na uwadze m.in. spodziewane perturbacje związane z amerykańskim wyborami prezydenckimi, powinniśmy czuć dużą presję czasu.

Przedstawioną powyżej strategię działania, uważam za jedyny, skuteczny sposób na obronę przed agresją hybrydową.


Dziękuję płk rez. dr. Ireneuszowi Kuleszy za konsultacje i życzliwość.


VI. Materiały źródłowe

  1. „Geneza, teoria i praktyka rosyjskiej inżynierii przymusowej migracji. Przyczynek do badań nad kryzysem migracyjnym na wschodniej flance NATO”, Michał Wojnowski, Przegląd Bezpieczeństwa Wewnętrznego, rok 2022, numer 26 (14), strony 11-49
  2. Prezentacja na potrzeby wykładu, BBN, autor: gen. bryg. Stanisław Koziej
  3. „Wpływ działań Federacji Rosyjskiej na środowisko bezpieczeństwa Polski w XXI w.”, rozprawa doktorska płk rez. Ireneusza Kuleszy, Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, Kraków, 2022
  4. Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej
  5. Traktat o Unii Europejskiej
  6. Traktat Północnoatlantycki sporządzony w Waszyngtonie dnia 4 kwietnia 1949 r.
  7. Karta Narodów Zjednoczonych, Statut Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości i Porozumienie ustanawiające Komisję Przygotowawczą Narodów Zjednoczonych.
  8. Konwencja o określeniu napaści, podpisanej w Londynie dni 3 lipca 1933 r.
  9. Ustawa o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej, z dnia 21 marca 1991 r., Dz. U. 1991 Nr 32 poz. 131.
  10. Ustawa z dnia 12 października 1990 r. o Straży Granicznej, z późniejszymi zmianami, tekst jednolity Dz.U. 2023 poz. 1080.


Niniejsza strona jest wspierana przez Patronów.

Wsparcie łączy się z szeregiem przywilejów (zależnych od wysokości wpłaty), m.in. wieczystym dostępem do zamkniętej grupy dyskusyjnej, wglądem do sekcji premium i upominkami. Chcesz wiedzieć więcej? Sprawdź TUTAJ

Możesz też postawić mi kawę:

buycoffe.to/globalnagra 

4 komentarze

AdamK · 2024-06-21 o 17:08

Bardzo mądrze opisane możliwości, ciężko się z tym nie zgodzić. Chciałby się tylko wierzyć, ze na biurkach polskich polityków też już takie dokumenty leżą i są już pogrupowane w jakąś procedurę… szkoda tylko, że jedynie… chciałoby się wierzyć, bo po tym co widać, to chyba nie ma co się łudzić 🙁

    Filip Dąb-Mirowski · 2024-06-23 o 08:30

    Miejmy nadzieję, a tymczasem warto rozmawiać o konkretnych rozwiązaniach i oswajać się z tematem.

Ulmus · 2024-06-20 o 15:21

Opracowanie bardzo interesujące. Szacunek dla włożonej pracy. Temat na wczoraj. Dodalbym jeszcze, do likwidacji agentów wpływu, delegalizację wszystkich NGO o niepewnych źródłach finansowania. Niestety bez opamiętania po stronie polityków nic się nie zmieni. Bez silnej akcji politycznej/medialnej na tzw,, Zachodzie” nie ma szans na szerokie wsparcie medialne a to skazuje całą akcję na olbrzymie problemy.

    Filip Dąb-Mirowski · 2024-06-20 o 20:38

    Faktycznie, działalność NGO jest problemem dla bezpieczeństwa, ale jedyne czego trzeba to egzekwowanie istniejących przepisów prawa, np. nie zamykanie oczu na „tranzyt migrantów”, będący de facto przemytem.

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *