Europa jest słaba – wnioski po szczycie

To miała być chwila triumfu. Europa próbowała przemóc własne słabości i podziały, aby przejąć kontrolę nad przyszłością kontynentu. Czy to się udało?
19-12-2025
Europa jest słaba. Oto najkrótsze podsumowanie po zakończonym właśnie szczycie Rady Europejskiej.
Najważniejsza sprawa – nie doszło do użycia zamrożonych rosyjskich aktywów w celu sfinansowania Ukrainy. Nie ma się co oszukiwać, taki był główny plan. Nie chodziło tylko o zapewnienie środków do dalszego prowadzenia wojny, ale także o wymiar strategiczny. Unia Europejska miała zademonstrować swoją podmiotowość.
Wykorzystanie zamrożonych na europejskich rachunkach środków, wbrew presji Stanów Zjednoczonych i Federacji Rosyjskiej byłoby demonstracją niezależności. To bardzo ważne, ponieważ UE uznana została za wrogą już nie tylko przez Rosjan, ale także obecną amerykańską administrację (vide NSS 2025). Jeszcze chwila, a trafi na stół w roli głównego dania, rozdarta między mocarstwa zostanie rozkrojona i podzielona na mniejsze porcje. Podzielona Europa, to Europa wojująca i niestabilna.
Jeśli chcemy uniknąć tego gorzkiego losu, musimy pokazać swoją determinację. Wspólnota posiada wiele narzędzi wpływu oraz odpowiedni potencjał, ale nie ma jednego – woli politycznej. To właśnie jej zabrakło podczas ciągnących się przez wiele godzin negocjacji. Konkluzje ze szczytu nie są jednak całkowicie złe. Zmęczona po całonocnej debacie Ursula von der Leyen, około 4 nad ranem zadeklarowała, że udało się przyjąć tzw. plan B. Wobec oporu Belgii oraz kilku innych państw (Włoch, Węgier, Czech, Słowacji), sięgnięto po karkołomną konstrukcję opartą o art. 122 TFUE, czyli możliwość działania w nadzwyczajnych okolicznościach.
Unia zaciągnie pożyczkę, która gwarantowana będzie tzw. headroomem, czyli różnicą między środkami zgromadzonymi w unijnym budżecie, a poniesionymi wydatkami. Rezerwa ta już istnieje, wobec czego żadne z państw nie jest zmuszone do dołożenia nowych funduszy na zabezpieczenie pożyczki. Następnie tak pozyskany kapitał przekazany zostanie Ukrainie w formie kolejnej pożyczki, której zwrot nastąpi dopiero po wypłaceniu odszkodowania lub reparacji przez Federację Rosyjską.
Dopóki to nie nastąpi, Ukraina nie będzie zobowiązana do zwrotu środków, ale także Rosja nie zobaczy zamrożonych funduszy. Kilka dni temu doszło bowiem do bardzo ważnej decyzji – porzucono cykliczne odnawianie mrożenia rosyjskich aktywów. Od 12 grudnia rosyjska gotówka, obligacje i akcje zamrożone są bezterminowo, a do zmiany tego stanu rzeczy konieczna będzie zgoda całej Wspólnoty. To oznacza, że bez zgody UE nie da się już rozwiązać tej kwestii a każde porozumienie pokojowe będzie musiało uwzględnić kwestie odszkodowawcze.
W tym zresztą celu, w Hadze powołano ostatnio Międzynarodową Komisję ds. reparacji dla Ukrainy, która gromadzi dokumentację dotyczącą zniszczeń spowodowanych przez rosyjską agresją. Warto podkreślić, że Federacja Rosyjska wielokrotnie złamała (i nadal łamie) prawo międzynarodowe, co ma zasadnicze znaczenie dla przyszłych rozstrzygnięć w zakresie odpowiedzialności finansowej. Mimo powszechnego poglądu, że tylko pokonani płacą reparację, warto zwrócić uwagę na fakt, że w ujęciu historycznym przypadki takie jak przegrana Niemiec czy Japonii w ostatniej wojnie światowej, to ewenement a nie prawidłowość. Wojny zazwyczaj kończą się kompromisami, z ewentualną przewagą jednej ze stron, ale nie totalną dominacją. Zwłaszcza wtedy, kiedy nie doszło do zajęcia stolicy przeciwnika i upadku państwowości, a przecież o takim scenariuszu nie można mówić w przypadku Ukrainy.
Reasumując, mimo że Unia Europejska nie potrafiła zademonstrować własnej siły i determinacji politycznej, to jednak finansowanie Ukrainy zostało zabezpieczone na kolejne dwa lata. Nawet jeśli USA nie przekażą w kolejnym roku ani centa pomocy, Kijów będzie w stanie dalej funkcjonować i bronić się przed rosyjską napaścią. To dobre wieści dla całej wschodniej flanki, która dzięki temu zyskuje więcej czasu na przygotowanie się do powstrzymania rosyjskiej napaści. To był absolutny cel minimum, który na szczęście udało się zrealizować.
Unia uchyliła się od konfrontacji z USA oraz Rosją, jednakże piłka pozostaje w grze. Dalsze prace nad uruchomieniem rosyjskich aktywów będą kontynuowane, a determinacja polityczna może się pojawić zależnie od przyszłych wydarzeń i przebiegu negocjacji pokojowych. Nie jest wcale wykluczone, że temat odszkodowania powróci w kolejnych miesiącach, ale już na mocniejszych podstawach, nie tylko politycznych ale też prawnych.
Jeśli tak się stanie, Unia Europejska będzie miała kolejną okazję do postawienia na swoim. Jednakże należy pamiętać, że jest na to coraz mniej czasu. Razem ze wzrostem poparcia dla ugrupowań uznawanych za prorosyjskie, kolejna fala europejskich plebiscytów wyborczych może doprowadzić do zmian, które przypieczętują podział wspólnoty na kilka przeciwnych sobie obozów, a wtedy jakikolwiek konsensus stanie się niemożliwy.
Konkluzje po szczycie RE 18/19.12.2025:
https://www.consilium.europa.eu/media/neydcxar/pl-20251218-european-council-conclusions.pdf
Globalna Gra jest wspierana przez Patronów.
Wsparcie łączy się z szeregiem przywilejów (zależnych od wysokości wpłaty), m.in. wieczystym dostępem do zamkniętej grupy dyskusyjnej, wglądem do sekcji premium i upominkami. Chcesz wiedzieć więcej? Sprawdź TUTAJ
Możesz też postawić mi kawę:

0 komentarzy