Komentarz: Druga fala

Opublikowane przez Filip Dąb-Mirowski w dniu

Tak w Polsce jak i na świecie odnotowywane są kolejne rekordy zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2. W większości państw Zachodu mówi się o drugiej (lub kolejnej) fali pandemii. Czy możemy tak naprawdę czuć się zaskoczeni tą sytuacją?

Absolutnie nie! Mimo to, wiele państw nie poradziło sobie z przygotowaniami, dlaczego? Moim zdaniem:

Przyczyny obiektywne


🔹 obawy gospodarcze -> ponowny głęboki, światowy lockdown doprowadziłby do gospodarczej klęski, fali głodu, deficytów i niespotykanego w historii krachu ekonomicznego. Chcące uniknąć takiej sytuacji rządy są ostrożne we wprowadzaniu restrykcji.

🔹 koronawirus stale mutuje -> wg niektórych badań stał się mniej śmiertelny lecz bardziej zaraźliwy, a przebyta choroba nie gwarantuje odporności, zwłaszcza, że ma ona zanikać po kilku miesiącach od zakażenia.

🔹 mimo postępów w opracowaniu leczenia, nadal brak dedykowanego środka lub szczepionki, stosuje się mieszankę leków, sterydów i terapii zależnie od stadium choroby (polscy lekarze utrzymują przydatność remdesiwiru, stosują też terapię przeciwciałami z osocza krwi – polski Biomed rozpoczął już produkcję dedykowanego preparatu).

Powyższe czynniki stanowią obiektywną przeszkodę w walce z pandemią. Utrzymają się aż do końca jej trwania, co może nastąpić za rok, dwa lub trzy lata. Nawet opracowanie skutecznego leku lub szczepionki (co jest długotrwałe), oznacza jeszcze konieczność wytworzenia go dla (nawet) kilku miliardów ludzi (a z pewnością setek milionów z grupy ryzyka). To zajmie bardzo dużo czasu.

Przyczyny społeczno-polityczne

🔹 „przegrzanie tematu pandemii” przez media, które aktywnie i dość bezmyślnie przyczyniły się do narastania psychozy strachu, co w okresie letnim gdy wirus stał się słabszy i szybko wysychał poza ciałem nosiciela w czasie ciepłych, słonecznych dni, wytworzyło wśród wielu osób przeświadczenie o fałszywości pandemii.

🔹 błędy komunikacyjne administracji – całkowite zlekceważenie potrzeby prowadzenia spójnej, czytelnej i otwartej polityki informacyjnej rządu i jednostek samorządowych wobec obywateli. Dodatkowo, z różnych przyczyn niewłaściwe przygotowanie się władz do wyzwań drugiej fali (w tym głównie proceduralne, ustawowe, zarządcze, logistyczne). Zignorowanie konieczności „obsługi” innych chorób, także przewlekłych.

🔹 Dezynwoltura społeczeństw (głównie północnej półkuli), w tym zwłaszcza tych, w których nie doszło do przeciążenia służby zdrowia na wiosnę. Z uwagi na dwa poprzednie punktu, narastanie teorii spiskowych, wzmożenie negacjonizmu pandemicznego, ostentacyjne ignorowanie zasad dystansu społecznego, higieny rąk i nakazu noszenia maseczek. W efekcie, powstanie rozproszonych pojedynczych ognisk choroby i wystąpienie przez to dużo wyższej drugiej fali, gdy warunki atmosferyczne stały się sprzyjające dla roznoszenia patogenu.

Skutki dla świata

Wyraźnie widać jak na naszych oczach trwa wyścig o wyrwanie gospodarek z objęć recesji. Jeśli Donald Trump odmawia lockdownu w USA to dlatego, że chce by gospodarka wróciła na dawne tory wzrostu. Z tego punktu widzenia jest tylko jedna zasada:

nie wszyscy zachorują na COVID-19 (chociaż zakazić się nim może do 80% społeczeństw) i nie wszyscy na niego umrą, za to wszyscy musza jeść, dlatego muszą pracować

Innym istotnym parametrem są nastroje społeczne. Kto nieumiejętnie zrównoważy potrzeby gospodarcze z koniecznością utrzymania wydolności służby zdrowia, tego czeka możliwa utrata władzy. To globalne wyzwanie i póki co wydaje się, że na czoło wysunęły się Chiny, czego na pewno nie omieszkają wykorzystać do poszerzenia swojej strefy wpływów.

Podsumowując:

Niewiele zmieniło się od wiosny w kwestii pandemii. Na dowód czego przytaczam serię moich artykułów z początku roku – szczególnie polecam „Jutro pójdziemy do kina” (linki poniżej). Nadal jedyną skuteczną ochroną są proste 4-zasady:

  • dystans
  • mycie rąk
  • noszenie maseczki
  • izolowanie grup ryzyka

Sytuacja w jakiej się znaleźliśmy jeszcze potrwa i należy się do niej *dostosować*. Każdy kolejny całkowity lockdown byłby zbiorowym samobójstwem finansowym.

Nadal nie chodzi o śmiertelność COVID-19, która nie zmienia się i jest >relatywnie niska poza grupami ryzyka< ale przeciążenie służby zdrowia. Kto znajduje się w grupie ryzyka, powinien niestety ograniczyć kontakty z innymi osobami do absolutnego minimum. Reszta powinna stosować wyżej podane zasady i żyć dalej. Nie dać się psychozie strachu. Wyłączcie telewizję, nie czytajcie sensacyjnych wiadomości. Na świecie dzieję się o wiele więcej niż tylko pandemia covidu.

Zachęcam do przeczytania artykułów z materiałami (podcasty dostępne w linkach):

Jutro pójdziemy do kina (27.03.2020)
https://globalnagra.pl/jutro-pojdziemy-do-kina/

Globalna drgawki (26.02.2020)
https://globalnagra.pl/globalne-drgawki/

Wirus strachu (26.01.2020)
https://globalnagra.pl/wirus-strachu/


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *